środa, 14 lipca 2010

Ogród zoologiczny w Warszawie

Małpy, słonie, nosorożce, jaguary, koty, gepardy... A wymieniać można bez liku! Każdy się ze mną zgodzi, że warszawskie zoo jest szczególnie i jedyne w swoim rodzaju. By móc obejrzeć większość, należy poświęcić na to cały dzień. Ale jaki ten dzień będzie uroczy i pełen wrażeń!
Temat zoo jest niewątpliwie tematem kontrowersyjnym, bo znajdzie się mnóstwo zwolenników jak i przeciwników tego typu miejsca. Przeciwnicy mają poniekąd rację, mówiąc, że zoo to więzienie dla zwierząt. Każde stworzenie chciałoby żyć we własnym naturalnym środowisku, bo w takim czułoby się najlepiej.
Z drugiej jednak strony zoo jest ratunkiem dla gatunków, którym grozi wyginięcie lub dla tych zwierząt, które nie radzą sobie, na przykład dla kalekich. Kiedyś miałam okazję odwiedzić zoo u naszych wschodnich sąsiadów i mało się nie rozpłakałam. Klatki były malutkie, ciasne, brudne, zwierzęta nie miały wybiegów i wyglądały jak trzy ćwierci do śmierci...Przykry widok. Warszawskie zoo jest wyposażone znakomicie i zapewne krzywda zwierzętom się nie dzieje. Miejsce nadaje się na rodzinny wypad, a nawet na randkę. Ale zawsze musimy pamiętać o tym, żeby zwierząt nie płoszyć i nie straszyć. Zoo jest ich domem, my w swoich domach płoszeni byśmy być nie chcieli...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz